Tagi

, , ,

Dzisiejszy dzień należy zaliczyć do wyjątkowo udanych.

Od dłuższego czasu planowaliśmy w końcu rozejrzeć się za garniturem. Na pierwszy ogień poszło Factory w Luboniu. Słyszeliśmy różne opinie na temat oferty sklepów z męską odzieżą w tym centrum handlowym, ale chcieliśmy przekonać się sami co i jak.

Do pierwszego sklepu, Próchnik, weszliśmy właściwie bez większego entuzjazmu, bo nawet nie braliśmy pod uwagę garniturów tej firmy. Kilka modeli na krzyż a do tego podeszła do nas ekspedientka bez większego doświadczenia i jakichkolwiek umiejętności sprzedażowych. Właściwie spodobał nam się jeden model, F włożył na siebie marynarkę, ale okazała się nie do końca dopasowana. Właściwie garnitur nie podobał się nam na tyle żeby kontynuować rozmowę z dziewczyną, która próbowała sprostać zadaniu obsługi Klienta. Rozpoczęliśmy akcję „ewakuacja”, gdy znikąd zjawił się Pan X – nie wyglądał na sprzedawcę, nie był też Klientem… Podszedł do F chwycił za guzik marynarki, rzucił coś o zmianie rozmiaru i kroju, zasugerował włożenie spodni. Dziewczyna straciła rezon, jej koleżanka (jak się później okazało kierowniczka) również, a my zaciekawieni całą sytuacją udaliśmy się w kierunku przymierzalni.

Pan X pomagał akurat innej parze w doborze garnituru. W rozmowie z nimi zdradził, że jest właścicielem sieci sklepów Próchnik i nie może pozwolić, żeby wyszli niezadowoleni albo bez garnituru. Po tych słowach grzecznie czekaliśmy na swoją kolej.

Źle dopasowany zestaw nie wchodził w grę, więc chwilę zajęło zanim Właściciel pomógł dobrać F garnitur. Konieczne było „rozparowanie” spodni i marynarki – potrzebowaliśmy dwóch różnych rozmiarów. Usłyszeliśmy: „mają państwo szczęście, bo jestem jedyną osobą w firmie, która może pozwolić sobie na sprzedaż spodni i marynarki w różnych rozmiarach”, otrzymaliśmy rabat w ramach prezentu ślubnego i sporo wskazówek jak powinien zostać ubrany Pan Młody. Obyło się bez wydawania majątku na garnitur szyty na miarę.

Pewnie nigdy nie dowiemy się ile z tego było czystym chwytem marketingowym, a ile przychylnością losu, ale wyszliśmy ze sklepu z szerokimi uśmiechami.

Cafe Przymiarka

Cafe Przymiarka

Dzień rozpoczął się od bardzo udanej przymiarki, więc wypadało w równie miły sposób go zakończyć. Wybraliśmy się na spacer i wstąpiliśmy na kawę do Cafe Przymiarka na Łazarzu. Jeśli mieszkacie lub bywacie w okolicy, lubicie dobrą kawę i chcielibyście ją wypić w nietypowym miejscu polecamy tę kawiarnię 🙂

 

Reklamy