Na szczęście w wielu kwestiach związanych ze ślubem i weselem jesteśmy bardzo zgodni, mimo tego, że nie rozmawialiśmy o tym wcześniej. Pod stwierdzeniem, że wesele jest tylko dla dorosłych podpisujemy się oboje obiema (a w sumie czterema) rękami.

Wesele po polsku, w tradycyjnym rozumieniu tej imprezy, to wódka, taniec, szaleństwo i przyśpiewki do białego rana. Ponoć liczy się też to, czy nie będzie zbyt grzecznie, czy na pewno ktoś zaśnie pod stołem i czy odbędzie się jakaś bójka. Nie są to klimaty przeznaczone dla najmłodszych członków rodziny.

Dzieci to kochane, ale bardzo niesforne stworki, lubią biegać między szalejącymi na parkiecie parami, uwielbiają psoty i zabawy w chowanego. Oczy wokół głowy, które na co dzień posiadają rodzice, mogą nie wystarczyć do kontrolowania sytuacji w trakcie wesela, a wtedy pojawiają się wypadki, płacz i zaginięcia.
Tych przykrych momentów chcemy oszczędzić sobie a przede wszystkim naszym gościom.

Poza tym, już zupełnie praktycznie i logicznie – próby znalezienia czasu na „weselenie”, gdzieś między papu i siusiu nie będą komfortową sytuacją ani dla rodziców/opiekunów ani gospodarzy wesela czy pozostałych gości.

Nasze stanowisko znacie, a Wy co o tym sądzicie?

 a muzykę Czerwonych Gitar polecamy 🙂

Reklamy