Tagi

, ,

Przygotowania trwają, a co więcej na każdym kroku stajemy przed nowymi wyzwaniami; od wyboru smaku tortu weselnego, po nieoczekiwaną rozbudowę Pensjonatu…

Nasza ostatnia wizyta Pod Strzechą zaczęła się od duuużej niespodzianki – tuż obok miejsca, w którym mieliśmy zorganizować ceremonię właściciel postanowił wybudować salę konferencyjną, zresztą bardzo współczesną o stalowej konstrukcji, a trawnik, przez który miał biec nasz czerwony dywan został „ozdobiony” pol-brukową ścieżką, wzdłuż której mają rosnąć kwiaty (tu należy zaznaczyć, że chodnik nie pokrywa się z naszą dotychczas wyznaczoną trasą „do ołtarza”).

To dość duże zaskoczenie dla nas oraz, jak się okazało, dla kierowniczki pensjonatu. Prace mają trwać „tylko” do końca maja, ale przez reorganizację terenu musimy wybrać inny fragment ogrodu. Nie będzie to łatwe, ale to tylko kolejne wyzwanie.

Na szczęście dalszy ciąg spotkania był raczej spokojny, dość szybko udało nam się ustalić prawie wszystkie kwestie związane z obsługą imprezy i podpisać umowę.

A z tych pozytywnych informacji: zaproszenia dotarły już prawie do każdego z naszej listy gości. Większość wyraziła zainteresowanie organizowaną przez nas imprezą i wstępnie deklarowali obecność. Liczymy na pełen skład 🙂

Reklamy